Ogólny kształt wykresów

0

Drugi wniosek wynika z ogólnego kształtu wykresów. Fakt, że rozwój kulturowy był i jest procesem przyspieszonym, jest ogólnie uznany i można go w zasadzie przyjąć jako pewnik, niezwykle ważne jednak jest to, że przybiera on zadziwiającą formę, wykazaną na rys. 54. Rozwój ten nie był wcale zamierzony przez człowieka w większym stopniu niż jego rozwój morfologiczny. Po prostu nastąpiło niezwykłe przyspieszenie i człowiek musiał przystosować się do swego nowego otoczenia, gdyż inaczej czynnik ten przytłoczyłby go. Otoczenie kulturowe i tempo jego rozwoju, wbrew przekonaniu wielu osób, nie podlega kontroli człowieka, jednakże może on się do nich przystosować i przetrwać, o ile w porę zda sobie sprawę z ich doniosłości. Człowiek zrozumiał i przystosował się do swego materialnego otoczenia i chociaż nie mógł zmienić sił przyrody, starał się je opanować i zaprząc do służby dla siebie. Musiał również umieć przystosować się do swego kulturowego otoczenia i użyć „sił” kulturowych dla własnej korzyści. Te siły kulturowe – to formy rządzenia, prawa małżeńskie, moda, przepisy i konwencje ustanawiane przez człowieka, zwyczaje wojenne, etykieta, wierzenia religijne (w odróżnieniu od świadomego rozróżniania bezwzględnego dobra od zła), zwyczaje (wynikające z pojęcia tego, co dobre czy złe dla jednostki lub społeczności), przyjęta pisownia, opodatkowanie, patriotyzm itp. To wszystko dalece przekracza zakres tej książki, jednak kształt wykresów na rys. 54 skłania do rozważenia tych zagadnień. Fakt, że gwałtowny skok rozwojowy zaczyna się około 50 000 – 25 000 lat p.n.e., właśnie wtedy, gdy zaszły wyraźne zmiany w rozwoju rodowym człowieka – może (lecz nie musi) być zbiegiem okoliczności. W dalszym ciągu przy omawianiu porównania dwóch wykresów, przedyskutujemy to zagadnienie.

Wielu socjo-antropologów kładło nacisk na to, że rozwój kulturowy, a w związku z tym i kształt tych wykresów, nie zależy od świadomej działalności człowieka. Wielu z nich, tzw. „fataliści”, posuwa się za daleko i zapomina, że aczkolwiek człowiek nie może zmieniać lub wyznaczać praw przyrody, to jednak może przystosować się do ich wymogów, a tym samym opanować je i wykorzystać ich działanie dla własnego dobra. Podobnie może poznać „siły kultury”, aby stać się ich panem, a nie sługą. Gdy przynajmniej 200 000 lat temu człowiek nauczył posługiwać się ogniem – zyskał panowanie nad tym potężnym źródłem energii naturalnej, które od tej pory służyło mu i pomagało w zyskiwaniu wygód i postępu cywilizacji, która obecnie jest jego dziełem. Niewątpliwie, palenie ludzi na stosach czy też zrzucanie bomb zapalających nie stanowi właściwego sposobu korzystania przez człowieka z tego źródła energii, pomijając jednak te błędy i oceniając całokształt zagadnienia trzeba przyznać, że opanowanie ognia dało człowiekowi ogromne korzyści.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>